Podlasie lepsze niż wakacje zagraniczne

Koronawirus storpedował wiele planów wyjazdowych, również moich. Jednak, gdyby nie epidemia, zapewne nie zdecydowałbym się pojechać na Podlasie. Dziś mogę śmiało napisać: to miejsce cudowne, wspaniałe, rewelacyjne, górujące klimatem i atrakcjami (z mojego punktu widzenia) nad wieloma zagranicznymi destynacjami. Jeśli chcecie podążyć moją drogą – poniżej gotowy plan, naturalnie do dowolnej modyfikacji.

Zanim przejdę do faktów... Wartością Podlasia są ludzie. Miałem wrażenie, że tam czas płynie wolniej, a miejscowi mają inne podejście do życia. I mimo turystyki nie zostało to zmącone. Obsługa w większości lokali na poziomie wybitnym - partnerskim (a nie "wejdź, jedz szybko, zapłać i spadaj). Będąc grzybiarzem i rowerzystą nie lasy zrobiły na mnie największe wrażenie, ale liczne, urocze cerkwie. No i jedzenie - coś niesamowitego. Podlasie jest cudowne i przebija wrażeniami większość moich eskapad zagranicznych.

Jako bazę noclegową wybrałem Białowieżę a konkretnie Dwór na Otulinie. Termin eskapady - koniec lipca. Nie przepadam za częstymi przeprowadzkami, poza tym wychodzę z założenia, że z okien auta również wiele można zobaczyć. Trasa Poznań-Białowieża to ok. 6,5 godziny jazdy, omijając część wysokopłatną A2 (44 zł za 30 minut szybciej to przesada). Zatem przed Koninem na A2 wbijamy się w Golinie i jazda na Warszawę a potem dalej na wschód. Poniżej prezentujemy atrakcje, które zobaczyliśmy w składzie 2+1 czyli dwoje dorosłych i jedenastolatka. Subiektywna ocena od 1 do 6 gwiazdek. Opinie na temat noclegu i restauracji będą w osobnym tekście. Celowo nie czyniłem długich opisów – takie informacje znajdziecie na kilku innych blogach i stronach internetowych, tutaj skrótowo poradnik. Od 4 miejsce jest zdecydowanie warte poświęcenia czasu, a 3 to też w miarę pozytywna opinia, ale z zastrzeżeniami. Na początek uwaga. W związku z łapaniem przez telefony sieci białoruskich przestawcie sobie smartfony na ręczne wybieranie sieci, by uniknąć podwyższonych rachunków.

Plan wakacji na Podlasiu

1 dzień

Wyjazd + ogród botaniczny i restauracja Ziołowy Zakątek 5*. Można w nim pokarmić i pogłaskać zwierzęta, kupić zioła, zrobić spacer wśród niesamowitej roślinności i smacznie zjeść. Świetne miejsce na powitanie Podlasia. Dla nas szczególny był widok małych koszatniczek, bo mamy takowe w domu, tylko w większej (i bardziej złośliwej) wersji.

2 dzień

Drezyna 4* 10 min od noclegu, 1h na miejscu. Warto wybrać trasę krótką. Przyjemny, niecodzienny sposób na spędzenie wolnego czasu z odrobiną zmęczenia. "Silnikowi" się zmieniają, choć nasza sportsmenka nie chciała za bardzo nikogo wpuścić.

Wycieczka rowerowa 3 Pobłądziliśmy, w dodatku przebiła mi się dętka, ale w sumie przyjemna przejażdżka. W Białowieży i nie tylko jest kilka wypożyczalni dwukołowców. Trasy płaskie, poradzą sobie z nimi również mniej wprawni rowerzyści. Ostatecznie dotarliśmy do klimatycznego miejsca mocy (3), zamiast nad jezioro, lecz i tak było sympatycznie.

Zabytkowy dworzec 2* (centrum Białowieży). Z zewnątrz wygląda ładnie, ale moim zdaniem nie ma sensu inwestować w bilet.

Restauracja Carska 3* Widziana z zewnątrz i wewnątrz, bez konsumpcji, gdyż towarzyszki wyjazdu nie wyraziły zachwytu menu. Ciekawa historia.

3 dzień

Kraina Otwartych Okiennic 5* 1h (60 km) drogi od noclegu, 1h na miejscu. Kilka klimatycznych wiosek z pięknymi cerkwiami i domkami. Kierujcie się na Trześciankę, ale nie tylko w tym mieście znajdziecie ozdobne okiennice. Tu polecam nieco improwizacji, w przewodnikach znajdziecie jeszcze inne charakterystyczne miejscowości takie jak: Soce, Puchły, Pawły, Ciełuszki. Idealne na spacer i sesje fotograficzne, zarówno domów jak i cerkwi.

Skit w Odrynkach 4*. 1,10h, 60 km od noclegu, 0,5h na miejscu. Założyciel tego wyjątkowego miejsca – ojciec Gabriel był wcześniej przełożonym monasteru w Supraślu i gdy miał otrzymać święcenia na biskupa gorlickiego odmówił przeprowadzki. Zdegradowany zainicjował powstanie skitu. Ojciec Gabriel już nie żyje, ale nadal spotkamy się z życzliwym przyjęciem duchownych w tej swego rodzaju pustelni. Niesamowite położenie. Parking pod samym skitem (choć można też dojść kładką).

Kruszyniany – szlakiem Tatarów 3* 2h drogi (100 km) od noclegu, 1,5 h na miejscu (0,5h + 1h jedzenie). Wieś, którą kiedyś dostali od króla Jana III Sobieskiego polscy Tatarzy w zamian za niezapłacony żołd. Klimatyczne (to słowo często się pojawia pisząc i myśląc o Podlasiu), ciekawe miejsce. Warto zobaczyć.

Cmentarz tatarski (Mizar) 5* 300 metrów od restauracji. Jeden z trzech cmentarzy tatarskich w Polsce. Tatarzy nie stawiają na nagrobkach zniczy, tylko kwiaty. Warto w zadumie zrobić krótką przechadzkę - niektóre groby są bowiem bardzo stare.

Jedzenie w Gospodzie Tatarska Jurta 6* stanowi niesamowite doznanie kulinarne. Trzeba nastawić się na kolejki, by znaleźć stolik a zamówienia przyjmowane są do g. 16. Fenomenalne miejsce. Dłuższa opinia już wkrótce.

Ruiny kościoła w Jałówce 4* Od noclegu 1,20h, 80 km, 10 min na miejscu. Tuż przy granicy z Białorusią. Fascynująca historia kościoła, który został zniszczony. Co ciekawe, nadal okolicznościowo odbywają się w ruinach liturgie.

4 dzień

Spacer z przewodnikiem po chronionej części rezerwatu w Białowieży 3*. Mimo wszystko małe rozczarowanie. Owszem, dowiedzieliśmy się wielu ciekawych informacji, fascynuje to, że przyroda rządzi się swoimi prawami. Jednak najbardziej zadowoleni będą osoby zafascynowane biologią, mniejsze dzieci będą się szybko nudzić, no chyba że trafią na zwierzęta (nam się nie udało, poza komarami, które atakowały z wielką mocą). W sumie, ciekawa porcja wiedzy, może oczekiwania były zbyt wielkie. Koszt 200 zł. Nie mam obiekcji do ceny (czas kosztuje), lecz wbrew wielu opiniom, to nie jest must see w Białowieży.

Cerkiew Św. Mikołaja w Białowieży 3* Skoro już jesteśmy w Białowieży – warto zobaczyć przy okazji spaceru po mieście.

Zalew Siemianówka 4* (60 km/1h do obu miejsc). Dwa kąpieliska Rudnia lub Stary Dwór – oba urocze. Plaże nad zalewem Siemianówka. Idealne miejsca na rozbicie namiotu i/lub kąpiel w ciekawych okolicznościach. Trzeci co do wielkości sztuczny zbiornik w Polsce. Świetne miejsce na relaks od zwiedzania.

5 dzień

Fabryka sękaczy4* Milejczyce, Parkowa 4. Smakują wyśmienicie, podobnie jak mrowisko. A na przeciwko zakładu ruiny synagogi z wystawą zdjęć "Świat utracony - fotografie Żydów polskich w Milejczycach".

Św. Góra Grabarka 5* 1,5 h od noclegu, 80 km, 45 min na miejscu. Święte miejsce osób wyznających prawosławie. Robi niesamowite wrażenie – warto poczytać treści modlitw na krzyżach, pospacerować, oddać się chwili zadumy. I zagłębić się w historię tego miejsca związaną z cudami.

Smak Podlasia 6*. Prowadzone przez lokalsów, niepozorne miejsce, 750 metrów od Grabarki. Jedzenie boskie.

Cerkiew Koterka 5*. Droga 1,20h od noclegu, 75 km, 15 min na miejscu. Niesamowity niebieski kolor cerkwi położonej w środku lasu, tuż przy granicy z Białorusią (zdjęcie przy szlabanie), na bagnach. Klimat miejsca fenomenalny, tym bardziej że wiąże się ono z objawieniem Matki Boskiej, cudami i źródełkiem, które cudownie wytrysło i do dziś można z niego zaczerpnąć wody.

Alternatywy Zamek wykonany własnoręcznie – Kasztelik korona Podlasia. Wieś Olendry 86, przy drodze nr 640, za Siemiatyczami. 1,5h od noclegu. Blisko Grabarki. Ciekawe z punktu widzenia kultu ludzkiej pracy.

Mielnik. Odkrywkowa kopalnia kredy. Punkt widokowy od ulicy Duboisa.

Bunkry na Linii Mołotowa.

6 dzień

Rezerwat Pokazowy Żubrów + ścieżka Żebra Żubra 3*. Zwykłe, niewielkie zoo, być może jedyna okazja do zobaczenia żubra podczas wyjazdu. Ścieżka ma ok. 3 km w jedną stronę po płaskim, w wielu miejscach kładką. Zdecydowanie przereklamowane miejsce (a może my jesteśmy "skażeni" niemieckimi Zoo?!) aczkolwiek spacer wielce sympatyczny.

Skansen w Białowieży 2*

Wycieczka rowerowa lub Zalew Siemianówka 4*

Alternatywy Spływ kajakowy. Lewkowo Stare 35. Bialowieza.net.pl Koszt 50 zł, Trasa 2,5h, 8 km. tel. 85 741 57 20, 606 256 209.

Sery z Puszczy Białowieskiej. Hajnówka, ul. Lema 2 tel 668-425-827. Można się umówić przez telefon.

Chatka baby Jagi - Hajnówka Orzeszkowo 98A

7 dzień. Improwizacja

8 dzień. Powrót do domu.

Kładka nad Narwią 5* 1,45h, 111 km od noclegu. Chodzenie po drewnianych kładkach i przeciąganie platform/tratw/pomostów – jakkolwiek to nazwać. Dwa miejsca początkowe (i końcowe): Śliwno i Waniewo. Pływające pomosty są samoobsługowe – przeciągacie metalowe liny. Trochę siły potrzeba, ale zabawa przednia, do tego fajny spacer. Koszt 5 zł bilet normalny, ulgowy 2,5 zł (na cały dzień).

Alternatywy Punkt obserwacyjny Zerwany Most w Kurowie.

Dworek Pentowo. Europejska Wieś Bociania. 30 bocianich gniazd + 2 wieże widokowe. Bocianów na Podlasiu jest jednak tak wiele, że spokojnie można sobie to odpuścić.

Majątek Howieny. Mini Zoo.


Komentarze

Margo , 3 września 2020 12:40

A jak wygląda dostępność tych miejsc , gdy się podróżuje z psem ?

WypadZdomu, 3 września 2020 14:06

Nie wiem jak jest w restauracjach, ale większość tych miejsc z relacji jest na powietrzu. Do rezerwatu ścisłego raczej nie wejdziesz z pupilem (ścisłego jak i tego w formie zoo), ale po samej puszczy nie będzie problemu. Cerkwie z zewnątrz, ruiny kościoła, nawet drezyna no i kilometry lasów na spacery z psiakiem - jak najbardziej tak.

Aldona, 4 września 2020 09:33

Do nas (Podlaski Tygiel Smaków w Żerczycach, przy DW 693 Siemiatycze - Kleszczele) jak najbardziej zapraszamy z pupilem.

captchaType the text.
Anuluj