Pomysł na wakacje - 10 dni na Korfu

Przygotowując się do wyjazdu na wakacje, warto zbierać opinie od podróżników. W taki oto sposób Sylwia Kopiś podesłała „gotowca” na Korfu, którym za zgodą autorki dzielimy się z Czytelnikami.

Byłam na Korfu z 14-letnią córką i 12-letnim synem przez 10 dni. Auto miałam na tydzień. 

1 dzień. Przylot.

2 dzień. Odpoczywałam po locie oraz zapoznawałam się z plażą nieopodal hotelu i tą troszkę dalej umiejscowioną od miejsca noclegu.

3 dzień. Pojechałam na wycieczkę pod hasłem „Widoki Korfu” z polskim biurem "Sałatką po grecku". Nie przepadam za takimi wycieczkami, ale Dorota (przewodniczka) jest świetną przewodniczką i przybliżyła nam Korfu. Moi nastolatkowie byli zadowoleni. Poza tym zobaczyliśmy też miejsca, do których później wróciliśmy już sami, poznałam drogi na wyspie.

4 dzień. Zwiedzaliśmy miasto Korfu: zaparkowaliśmy w okolicach nowego fortu i poznawaliśmy stolicę wyspy pieszo. Następnie podjechaliśmy do miejsca, z którego można dojść do Vlacherny. Jest tam świetne miejsce - betonowy łącznik - super widać startujące i lądujące samoloty. W okolicy znajdziemy jest ciekawą plażę, woda ciepła, ale nie koniecznie czysta. Po południu odwiedziliśmy jeszcze Achillion. 

5 dzień. Byliśmy w Paleokastritsie - a dokładnie "na plaży" La Grotta (a raczej baru na skałach z leżakami), gdyż mój syn miał ochotę poskakać ze skałek. Piękne miejsce, ale nie dla każdego. Wieczorem postanowiliśmy zrobić spacer w Barbati, blisko naszego hotelu. Szliśmy ścieżką odchodzącą powyżej hotelu Golden Mare w lewą stronę, w górę. Są tam stare oliwne gaje, dziko rosnące figi, cudowny spokój i piękne widoki. Odbyliśmy naprawdę cudowny spacer po burzy.

6 dzień. Odwiedziliśmy Perithie. Wspaniałe miejsce - tak inne niż pozostałe na Kerkyrze. Wieczorem oglądaliśmy wspaniały zachód słońca z punktu widokowego a następnie z plaży Loggas. Miejsce jest fajne zawsze, ale niesamowite tuż przed zachodem słońca. Myślę, że to punkt obowiązkowy i bardzo romantyczny…

7 dzień. Najpierw obraliśmy za cel górę Pantokrator (cudny widok na Albanię) a potem plażę Agios Stefanos - duży wiatr, duże fale, miękki piasek, cześć dla nudystów. Potem odwiedziliśmy malownicze plaże Porto Timoni - kamienie i zimna woda. Wspaniały widok podczas wędrówki na plaże. Rada: warto wziąć kryte buty.

8 dzień. Plaża Halikounas. Wspaniała trasa z Barbati (drogi wąskie i kręte, za to widoki obłędne). Plaża cudowna: mięciutki piasek, ciepła czysta woda, lekka bryza. Rewelacyjny relaks.

9 i 10 dzień. Wypoczynek i powrót. Nie było tak, że jeździliśmy od rana do nocy. Ale nie lubię być "przypięta" do jednego miejsca - moje dzieci też. Na zakupy jeździliśmy do Joy Market w Dassia - pamiątki, biżuteria, owoce, produkty pochodzenia greckiego (oliwa, oliwki, itp.) w bardzo dobrych cenach.


Komentarze

Anuluj