Podróże okiem dziecka - Patrycja, lat 10

  •    Czw, 28 Mar 2019 0:07
Oto debiut dziennikarski Patti, która jest wciągana przez tatę do świata podróży. Krótki, ale treściwy, bez większej ingerencji ze strony "redakcji" :)

Nie jest tajemnicą, że dla dziecka, szczególnie tak ruchliwego , większość dalekich a nawet bliskich podróży jest nudnych - przez długą jazdę autem, samolotem, autokarem. Dlatego często się zabiera na długą trasę zabiera dla dziecka zabawki. Ale często to nie wystarczy, bo raz zabawka spadnie i nie umie dziecko jej podnieść tak raz zabawka się znudzi. Dlatego warto robić postoje, w moim przypadku postoje są przydatne, dlatego że jest przerwa na rozprostowanie kości, ale w większości nawet postoje mają ładne widoki.

Wiem to z własnego doświadczenia bo sama daleko podróżuje. Przy dojechaniu na miejsce okazuje się, że to miejsce było bardzo ale to bardzo superowe! Ale czeka nas jeszcze powrót ...Tak samo polecam przystanki, ale czasami jest fajnie wracać wieczorem. Wtedy co prawda kierowcy mają gorszą widoczność, mogą być bardziej zmęczeni, lecz.. Zmęczone są również i dzieci. Istnieje zatem duże prawdopodobieństwo, że zasną i nie będą przeszkadzać lub marudzić. Sama zasypiam jak jest bardzo późno i rodzice mi zrobili „wycisk” w ciągu dnia, zatem zapewniam: to działa. Stosuje te metody od pierwszej wycieczki i nigdy mnie nie zawiodły. Dojazdów nadal nie lubię, ale każda wycieczka okazuje się super!


Komentarze

Anuluj


O autorze

Patrycja Czarnecka
Patrycja Czarnecka
10 latka, która lubi podróżować. Opracowywane przez tatę Patrycji wyjazdy są w pewnej mierze podporządkowywane jej upodobaniom. Zwiedziła znacznie mniej krajów niż Nela Reporterka, ale mimo to może się już pochwalić odwiedzinami Austrii, Czech, Danii, Grecji, Hiszpanii, Holandii, Niemiec, Turcji oraz Włoch, ma także zjeżdżoną połowę Polski - na zachód od Krakowa, Warszawy i Gdańska. Ma swój (niepodróżniczy) kanał na You Tube o nazwie Lairaa.