Teneryfa czy Lanzarote

Wyspy Kanaryjskie są wspaniałe. Teneryfa i Lanzarote to znakomite destynacje na wakacje, momentami można się przenieść do innego świata. Z punktu widzenia osoby pragnącej odpocząć mają jednak swoje wady.

Wybór między tymi dwoma wyspami to według nas dylemat między czymś świetnym i czymś… świetnym. Najlepiej więc jechać na obie. Moje serce skradła ta na „L”, lecz przemawia tutaj czysty subiektywizm i Teneryfa jest również fenomenalna. Oczywiście w sieci można znaleźć opinie, że na Lanzarote jest nudno, a Teneryfa za mocno skomercjalizowana i inne narzekania. Nie znam jednak miejsca turystycznego, które od kogoś nie dostałoby po głowie. A dla nas, podróżujących (jak dotychczas) głównie po Europie, Wyspy Kanaryjskie to namiastka innego świata, takiego jakiego nie zobaczymy za oknem Poznania czy też Warszawy. Taki przedsionek innych rajów, w tym tego również na "K" tylko poniżej USA.

Teneryfa
+ Mnóstwo możliwości na spędzenie wolnego czasu poza hotelem – nawet dwa tygodnie nie starczy na ich odkrywanie
+ Szansa zdobycia Teide, najwyższego szczytu Hiszpanii. Niemal na samą górę wjedziemy gondolą, na końcówce trzeba dojść 15-25 minut (lub iść samodzielnie od parkingu – nie próbowaliśmy)
+ Wycieczka samochodowa do „parku wulkanów”, czyli krajobrazy jak z bajki
+ Wspaniałe widokowo drogi (choć czasem wąskie i górzyste)
+ Droga na Masca: wyzwanie dla niektórych kierowców
+ Czarny piasek – coś niesamowitego
+ Dwie różne części wyspy z różną temperaturą i pogodą. Kontrast wręcz niewiarygodny
+ Rejs, podczas której oglądamy delfiny i wieloryby w naturalnym środowisku
+ Siam Park: jeden z najlepszych parków wodnych na świecie
+ Kilka parków ze zwierzętami (aczkolwiek my wbrew większości mamy dość negatywną opinię o Loro Park)
+ Świetna jakość dróg
+ Tanie wypożyczenie samochodu
+ Urocze miasteczka
+ Ciekawe opcje trekkingu
+ Dobra baza hotelowa
+ Więcej atrakcji dla dzieci
+ Możliwość odwiedzenia La Gomery (dzięki za przypomnienie Magda Werstak)
+ W miarę stała temperatura przez cały rok. Ciepła temperatura
- Większe odległości między atrakcjami niż na Lanzarote (bo i większa wyspa)
- Długi, ponad pięciogodzinny lot
- Jeśli ktoś chce głównie siedzieć w hotelu – znajdzie tańsze kierunki

Lanzarote
+ Momentami inny świat, całkowicie odmienny od Polski
+ Możliwość wejścia do środka wulkanu – wycieczki zarówno krótkie i łatwe jak i na duży trekking
+ Kompaktowa wyspa, którą wszerz można przejechać przez nieco ponad 2 godziny
+ Niesamowite krajobrazy
+ Drogi jak z bajki
+ Drogi są płaskie, zatem osoby z chorobą lokomocyjną będą miały łatwiej
+ Zielone jeziorko
+ Genialne plaże np. Papagayo, ale także i dzikie, trudno dostępne
+ Niektórzy piszą, że nie ma co robić - zdecydowanie zaprzeczamy
+ Dobra baza hotelowa, w niskiej zabudowie
+ Możliwość wycieczki na inne wyspy: La Graciose a nawet Fuerteventurę
+ Wielbiciele architektury będą zadowoleni
+ Smaczne miejscowe jedzenie
+ Fajna na rodzinne spacery
+ W miarę stała temperatura przez cały rok. Ciepła temperatura
- Ponad pięciogodzinny lot (chociaż minimalnie krótszy niż na Teneryfę)
- Jeśli ktoś chce głównie siedzieć w hotelu – znajdzie tańsze kierunki
- Praktycznie brak historycznych zabytków


Komentarze

Anuluj


O autorze

Tomasz Czarnecki
Tomasz Czarnecki
Pasjonat dziennikarstwa i podróży w jednym. Kocha planować i organizować wyjazdy - te bardzo bliskie jak i nieco dalsze, zwracając uwagę na najdrobniejsze szczegóły. Wśród licznych publikacji szczególnie ceni sobie te dotyczące bezpiecznej i ekonomicznej jazdy. Pasjonuje się sportem, zarówno w płaszczyźnie teoretycznej jak i praktycznej: gra w piłkę nożną, jeździ na rowerze, bywa przy stole pingpongowym. Nie pogardzi partyjką w ciekawą grę planszową.